Pewnego listopadowego dnia 2000 roku, Antoni Cieszydruk Oczko (w skrócie - ACO) wstąpił do kiosku z gazetami - na skraju Minicentrum przy ulicy Białoruskiej w Krakowie - po piasek dla kotki Łatki, a wyszedł z ulotkę zachęcającą do udziału w konkursie, którego inspiratorem był ówczesny redaktor Wiadomości Dzielnicy XI - Jarosław Kajdański. Był to konkurs na kolędę

ACO po napisaniu pierwszej w swoim życiu kolędy pt. Kolęda Krakowska naprawdę chciał ją na ten konkurs wysłać. Ponieważ jednak musiał pojechać do pracy do biblioteki nieopodal Salwatora, to zdarzyło się inaczej. W bibliotece pomyślał, że pokaże tekst Markowi Michalakowi, czytelnikowi biblioteki, jednak wcześniej w bibliotece zjawił się Zbigniew Książek, który w tamtym czasie prowadził w Telewizji Kraków wywiady z różnymi ciekawymi ludźmi, więc tak się złożyło, że wziął kolędę na rozmowę z redaktorem Przekroju Maciejem Prusem. Dzięki temu, fragment utworu trafił na chwilę pod dachówki, blachy i eternity. Kiedy Marek Michalak dowiedział się, że jest “spóźniony w temacie kolędy”, postanowił odebrać ją owemu Książkowi. Wkrótce też napisał do niej muzykę, a uroczysta premiera - w wykonaniu całego niemal zespołu Piwnicy pod Baranami - miała miejsce w Auli PWST w Krakowie z okazji Świątecznego Koncertu Charytatywnego w grudniu 2000 roku.

W tym samym miejscu i czasie debiutowała też - w wykonaniu Beaty Rybotyckiej - Kolęda o Obecności, która w roku 2007 została nagrana przez Beatę Czernecką na płycie pt. Blask Aureoli.

W następnych latach - trochę na mocy stereotypu, a trochę pod wpływem życzliwej zachęty osób obdarowanych, szczególnie zaś Najmilszych Czytelników na Świecie ze wspomnianej biblioteki - powstawały następne utwory. Powstawała też muzyka. Wiemy na przykład, że - oprócz Marka Michalaka, który napisał nuty do Kolędy Serdecznej i sam ją wyśpiewał, z akompaniamentem zespołu Siedem Kotów Katarzyny Cygan, na podgórskiej Scenie w Kamieniołomie przy Kościele św. Józefa w grudniu 2007 roku - muzykę do My Little Brother napisał utalentowany artystycznie bibliotekarz WBP, a późniejszy (i bodaj aktualny) wójt Dobrej - Benedykt Węgrzyn.

W roku 2007 liczba kolęd wyniosła 21, toteż ACO postanowił zebrać je w książkę. Żeby jednak było raźniej i piękniej, zaprosił na jej karty niebywały talent malarski Jerzego Pulchnego. I to byłby już koniec tej opowieści gdyby nie szefowa produkcji z drukarni Colonel - Pani Iwona Marzec, która zwróciła uwagę wydawcy, że lepiej jest falcować, szyć i oprawiać, kiedy książka ma 64 strony, a nie 60, jak wynikało z projektu. ACO i Jerzy Pulchny z przyjemnością przyjęli wyzwanie i w miejsce “oczka” powstała niezła liczbowa symetria 23 kolęd i 32 obrazów.

A zaczęło się od piasku dla Łatki, która podobnie jak Kolęda chodzi własnymi drogami.