rymy dla miasta Kraków

PORY ROKU NA SALWATORZE

Z okazji erupcji ziarenka kawy na Salwatorze
z Życzeniami Wszelkiej Pomyślności
z Życzeniami Wszelkiej Pomyślności


Z prochu powstało Twoje ciało,
lecz przede wszystkim z tego Tchnienia,
które jak dzwon rozkołysało
serce, a w sercu cud pragnienia

W tym kołysaniu bez początku,
przemiana prochu nie ma końca,
dopóki płynie czas i woda,
i póki pada promień słońca

Nasz miły Gościu, pomyśl o tym,
żeś jest chodzącą prochu beczką,
że powinieneś się napełniać
wodą wyborną, aż po wieczko

Bo słońce świeci, lecz i suszy,
i chętnie zrobi proszek z Ciebie,
jeśli pragnienie Cię nie ruszy,
jeśli nie wlejesz płynu w siebie

I nie miej złudzeń, że potrafisz
na zapas zatankować beczkę,
pragnienie bowiem nie pozwoli
zalać się więcej niż troszeczkę.

Niech umiar więc nie peszy Cię,
czy to jest woda, czy małmazja:
pij ile trzeba, dzień po dniu
– do picia zawsze jest okazja!

Wody ognistej nie za wiele:
ot, żeby lekko wzmóc pragnienie;
a innych płynów – oprócz wody
tyle, by urzec podniebienie

I dbaj solennie o okazje,
o to byś nie pił w samotności;
człowiek pić musi, żeby żyć,
a żyje się dla zażyłości

Zatem rozejrzyj się dokoła,
czy ktoś nie pali się z pragnienia,
a gdy się trafi taki gość,
niezwłocznie przystąp do gaszenia

Zanim się znowu w proch obrócisz,
dbaj o turgory w swoim ciele,
a ono – wspomnisz słowa te,
będzie Cię cieszyć przez lat wiele!

` Jeśli chcesz zrobić to fachowo,
sięgnij po odpowiednie środki;
nie musisz niepokoić żony,
szefa, teściowej, ani ciotki

Na Salwatorze znajdziesz je
przez cztery pory roku bite
i znakomicie spędzisz czas,
bo to jest miejsce – znakomite!

19. 05. 2008