na urodziny Janiny

NA 80. URODZINY
NAJUKOCHAŃSZEJ MAMY, BABCI I PRABABCI

Od Luszawy, Lubartowa,
od Zawady, od Krakowa,
rozproszeni domownicy
ciągną tu do Tarkawicy.

Ci, co widzisz ich przed sobą,
oraz Ci, których nie widać,
przyszli, żeby Cię przytulić,
ucałować dłoń – przywitać!

Żeby Ci zaśpiewać Sto lat !
w oczy spojrzeć, uszanować,
wręczyć kwiaty i pamiątki,
by za wszystko podziękować:

Dzieci za to, że im dałaś
życie, miłość, przykład, troskę,
że je pięknie wychowałaś,
że kochają ludzi, Polskę...

Wnuczki oraz Wnuki za to,
że jest takie miejsce w kraju,
dokąd jadą z Mamą, z Tatą,
gdzie się czują tak jak w raju.

A Prawnuczki i Prawnuki,
te malutkie i te duże,
za to, że w Prababci oczach
są piękniejsze niźli róże.

Od autorów wszystkich książek,
opowieści ulubionych,
chcą Ci pięknie podziękować
wszystkie przeczytane strony!

Dzisiaj Ciebie pozdrawiają
łąki, pola, lasy, drogi -
tulą się do Twoich dłoni,
ścielą się pod Twoje nogi.

Dni Powszednie i Niedziele,
oraz Nieprzespane Noce -
są przy Tobie, by świętować
twoją pracę i owoce.

Widzi Pan Bóg poruszenie
w tylu sercach, w tylu duszach,
więc On również z aniołami
w stronę Tarkawicy rusza.

Stoi w długim tym ogonku -
na samiutkim gości końcu,
i uśmiechem bło-go-sła-wi
tobie, nam, aniołom, słońcu!

Pan Bóg w naszej Tarkawicy
rozbił dzisiaj wielki obóz -
uczestniczy w tej rocznicy,
a nad wszystkim czuwa Łobuz.

Tę wiązankę poetyczną -
z lekka może patetyczną,
przyjmij proszę od Rodziny
na dwudzieste (x 4) Urodziny.

Do ukłonów i do życzeń
jeszcze autor się dopisze
wdzięczny, że podczas tych ćwiczeń
miał natchnienie oraz ciszę.
17. 09. 2004