rymy zakładeczkowe

ZAKŁADKA EMERYTKI

Z „OPOLSZCZYZNY”
Do celów medytacyjnych i towarzyskich

Przy Kościuszki numer? – nie wiem…
od dziś czuję się jak w Niebie:
czas i miejsce nic nie znaczy,
gdy nie muszę iść do pracy!

Mija ósma… Ba! – dwunasta!,
a przede mną nie wyrasta
przystanek autobusowy –
ja po prostu mam to z głowy.

Jestem lekka, jestem wolna,
nie publiczna i nie szkolna,
nie z Elżbietą i nie z Manią –
sama sobie jestem …Panią

Mogę, czego żem nie mogła,
mogę nie chcieć, com musiała,
mogę od dziś, ile zechcę
o niebieskich snuć migdałach.

Lecz nie myślcie, że Janina,
nawet będąc pod Bydgoszczą,
nie zechce wysączyć wina
z tymi, którzy jej zazdroszczą.

Zatem wespół z Marią Chlebek –
emerytką wprost wzorową,
raz w miesiącu odwiedzimy
każdą filię dzielnicową.

Gdyby jednak w którejś filii
cały miesiąc nie było mnie,
niech ta filia pokrzywdzona
bez skrupułów mnie upomni.

28. 12 .2005