O TYM JAK TO STAW ŻELAZNY
JEST W SZOPKARSTWIE
ARCYWAŻNY!

Leży Krzysztof na kanapie,
jęczy, stęka, bo go łapie
ból paskudny w okolicy
stawu, co jest przy miednicy.

W brzuch go kłują i w pośladek,
żeby nie był ‘taki dziadek’,
żeby na błysk igły skakał,
żeby się jak dziecko spłakał.

Łyka proszek i syropek,
żeby umysł mieć dla szopek
w miarę wolny od cierpienia,
bo ma wiele do zrobienia.

Czarodziejską kulą stuka
o podłogę, kiedy szuka
oparcia – pewności oraz,
przez co jest mocniejszy coraz.

Nie każdemu się przydarza,
mieć we wnętrzu coś z żelaza –
kto więc ma żelazny staw
chodzi dumny jak ten paw.

A wiadomo, z pawich piór
barwy bierze się na wzór,
przeto ‘Dziadka’ staw żelazny
jest w szopkarstwie arcyważny.


01. 02. 2014