MARSZRUTA LILIPUTA

Wszechświat – Boska karuzela
gigantyczna, niebotyczna
konstelacja Guliwera –
jedno-ziemna, x-kosmiczna.

Jej krzesełka i obroty
sfer niebieskich są darmowe,
lecz nas kręcą kosmo-kwoty,
sfery trans- kapitałowe.

Nie zachwyca nas potęga
łaskawego krajobrazu,
bo egoskop gwiazd nie sięga –
ostrość łapie na garażu.

Szkła różowe marki Google,
śliczne kredytowe cugle,
zwodzą oczy Guliwera,
żeby w niebo nie spozierał.

Oby tylko nie pomyślał,
że coś może być nad głową:
myśl, że gdzieś są INNE MYŚLI –
jest chorobą umysłową!

Oby nie zadawał pytań
nie na miejscu i nie w porę,
bo się stanie pośmiewiskiem
albo i prowokatorem.

Po co miałby się przekonać,
gdy o miłość będzie prosił,
że i jarzma i brzemiona
KTOŚ z nim solidarnie nosi.

23. 02. 2014